Niemcy  od wielu lat są głównym kierunkiem wyjazdów do pracy. Jeszcze niedawno, sprzed epoki Wielkiej Brytanii i strefy Schengen większość z Polaków marzyło o wyjeździe choćby na miesiąc do pracy za naszą zachodnią granicę. I wielu się to udawało. Zasilali oni głównie ekipy budowlane stawiając domy i remontując mieszkania. Czasami udawało się nawet zaczepić w fabryce którejś z niemieckich marek montażu samochodów czy w okolicznym barze.

Praca w Niemczech aktualnie mocno się wyspecjalizowała i nie ma już tak masowego charakteru, choćby dlatego, że Polacy testują i inne nacje. Ale wystarczy przejechać przez miasta i miasteczka zachodniej Polski i porozmawiać na chybił trafił z ich mieszkańcami, okaże się, że każdy ma w rodzinie przynajmniej jedną osobę jeżeli nie pracującą na stałe, to przynajmniej od wielu lat wyjeżdżającą systematycznie do pracy w Niemczech.

Wielu pracowników zaczynało swoje zajęcie jako dorywcze, urlopowe przy zbiorach szparagów, by po kilku latach praca ta stała się ich podstawowym zajęciem, plus inne dorywcze. Żyją jak marynarze, przebywając w Niemczech po trzy, cztery miesiące, wracają do domu na dwa i ponownie wyjeżdżają. Szybko stają się też brygadzistami ciągnąc za sobą połowę wioski czy miasteczka. Tak wygląda dziś rzeczywistość w zachodniej Polsce.

Na rynku niemieckim doskonale sprawdzają się polskie pielęgniarki, chociaż tego rodzaju praca wymaga dobrej znajomości języka. Gdy umiejętność ta nie jest opanowana w wystarczającym stopniu, nasze pielęniarki pracują w niezliczonych domach opieki dla starszych osób.

O niemieckim systemie opieki nad emerytami napisano już mnóstwo artykułów. Można tylko powiedzieć, że nasze pielęgniarki doskonale wykorzystują ten system jeżdżąc do pracy w Niemczech. Część z nich pracuje w systemie dwutygodniowym. Jadą do Niemiec na dwa tygodnie, do nieustannej pracy i na następne dwa tygodnie wracają do domu. W ten sposób próbują połączyć życie zawodowe z opieką nad rodziną. Praca w Niemczech pozwala im na godne życie w naszym kraju i zabezpieczenie potrzeb rodziny. Dzięki temu, wykonując pracę, która jest chyba jedną z najgorzej opłacanych w polskim systemie, żyją bardzo przyzwoicie. Koszt tej pracy jest ogromny, ale w kraju nigdy nie mogłyby pozwolić sobie na taki poziom życia. Jeżeli polskie pielęgniarki opanują jeszcze języki, trudno będzie je znaleźć w naszych szpitalach.

Nasze pielęgniarki zatrudniają się również w Niemczech indywidualnie, jako opiekunki starszej osoby, do pracy na cały, 24 godzinny etat.

Sprawdź również: http://www.praca-opiekunki-niemcy.pl/

Advertisements